Wyjątkowo odejdę dzisiaj całkowicie od spraw dotyczących programowania, gdyż chcę w końcu podzielić się swoimi opiniami na temat znanego wszystkim serwisu do publikowania filmów, YouTube. Bardzo uważnie mu się przyglądałem przez wiele miesięcy. To, czego byłem świadkiem całkiem niedawno (a mam na myśli swój utwór "N.E.R.W.") przelało czarę goryczy i czas opuścić wszystkie zasłony! To już są szczyty!

YOUTUBE I ZNIKAJĄCE SUBSKRYPCJE

Sprawy się mają tak, że od bardzo dawna mam tę nieprzyjemność doświadczania "odwracania się" ode mnie ludzi, którzy zdążyli mnie zasubskrybować (link do kanału). Proceder był zawsze taki sam. Najpierw wzrost o kilku albo o jeden, a po tygodniu już ktoś się "wycofywał" i miałem odejmowanie. Patrzę w dane statystyczne codziennie i nie ma mowy, żebym tego nie zauważył. Nie wiem czym to jest spowodowane, czy YouTube znowu przy czymś majstruje, czy znowu jakiś kretyn szepnął słówko na mój temat i nakłonił do zmiany decyzji niczym chorągiewka. Nie mam zamiaru prowadzić żadnych śledztw z tego powodu. Fakt jest faktem, że ten licznik rośnie, a potem spada. Ciekawe...

TYSIĄCE WYŚWIETLEŃ U INNYCH BEZ STOSOWANIA SIĘ DO PORAD

Całe miesiące siedziałem przy tej stronie oraz przy moich filmach bezustannie optymalizując tytuły, tagi, opisy, treści. Dziwnym zrządzeniem losu moi konkurenci nie musieli wcale tego robić, aby uzyskać wyświetlenia! Przeczytało się mnóstwo artykułów jak podnieść zainteresowanie filmem na YouTube. Stosowałem się do nich bez zarzutu. Odpowiedni dobór tagów, długie opisy, własna miniatura filmu w jakości HD, to wszystko jest. To dlaczego nic nie uległo zmianie? Dlaczego ktoś obok mnie nie ma żadnego z tych elementów i ma te cztery tysiące, a ja nie mogę się doczekać nawet setki?

YouTube

Serwis YouTube postępuje niesprawiedliwie w stosunku do mojej działalności.

SKANDALICZNY DEFICYT SUBSKRYPCJI NA YOUTUBE

Jakiś tydzień temu byłem świadkiem ciekawego zjawiska. Otóż, jest taki jeden kanał, który miał na samym początku 47 subskrybentów. Miał kilka filmów jednak tak jak u mnie, nie budziły one żadnego zainteresowania. Któregoś razu, wypuścił jeden film nieposiadający żadnych tagów, żadnego opisu, żadnej miniaturki, tylko sam tytuł. Po kilku dniach licznik wzrósł do dwudziestu tysięcy!!! Utwierdziło mnie to w przekonaniu, że aby zdobyć publikę, nie potrzeba żadnego regularnego publikowania filmu co tydzień, nie potrzeba żadnych reklam promujących, nie potrzeba zostawiania komentarza na YouTube w którymkolwiek z filmów czy jeszcze innych pierduł powtarzanych przez mnóstwo artykułów niczym mantra. Wystarczy temat i doskonałe źródło. Dodam, że kanał ten w chwili obecnej posiada już dwa razy tyle subskrypcji ile ja mam obecnie (197), a licznik cały czas mu rośnie. Żal bez komentarza...

YOUTUBE SKASOWAŁ MI WSZYSTKIE ŁAPKI W GÓRĘ W UTWORZE "N.E.R.W."

Dokładnie tak jak przeczytaliście. Około sześć godzin po publikacji 23 stycznia zauważyłem, że mimo wcześniej posiadanych dwóch łapek w górę, nie miałem już żadnej! Kompletnie zgłupiałem i od razu wysłałem opinię YouTube w tej sprawie. Nie otrzymałem żadnej odpowiedzi, a nie znoszę traktowania jak gówno i zamiatania problemu pod dywan. Oto moment mojej "wdzięczności". Być może to jakaś kolejna usterka serwisu, natomiast za długo już patrzę na ten sam scenariusz odbierania mi wszystkiego, żeby wierzyć w takie bajeczki. Zresztą, kto normalny czeka na naprawę błędu już prawie trzy miesiące?!


To już koniec mojej wypowiedzi. Robienia mnie w konia nie będę tolerował. Nikt mi nie musi pomagać, ale niech zostaną zachowane podstawowe zasady uczciwości. Nie muszę być lubiany przez społeczeństwo.