Postanowiłem nieoczekiwanie napisać parę słów o wszystkim dobrze znanym środowisku programistycznym (IDE), który w przeciwieństwie do większości ludzi, nie jest przeze mnie mile widziany. Zapraszam do czytania opinii odnośnie "Visual Studio", popularnego narzędzia autorstwa Microsoftu.

"VISUAL STUDIO". CO W NIM NIE TAK?

Żeby nie było: to nie jest tak, że ja się znowu czepiam jakiegoś znanego mi programu z powodu jakichkolwiek egoistycznych pobudek. JEST konkretna przyczyna czemu mi to nie odpowiada i jest szansa, że ktoś może się ze mną zgodzić. Naturalnie, posiada ogromne pole do popisu, dzięki niemu można pisać w wielu językach jednocześnie, wspiera silnik "Unity" i tak dalej, aczkolwiek pakując wszystko do jednego oprogramowania, twórcy troszkę skrzywdzili to narzędzie. Wydaje mi się, że ten program jest po prostu...zbyt potężny.

Zbyt częste i zbyt duże lagi, to jest główny powód mojej niechęci do "Visual Studio"! Nie ma znaczenia czy to VS 2017, czy 2019. Nie ukrywam, że moja stacjonarka ma już ponad pięć lat, natomiast ciężko zrzucić całą winę na komputer podczas, gdy wszyscy na moich studiach mieli to samo doświadczenie. Na zajęciach trzeba z tego korzystać, ponieważ tylko ten program obsługuje narzędzia dotyczące hurtowni danych (Big Data). Poprzedni semestr też opierał się na tym gigancie. Nie znoszę tego środowiska, bo co się chce wyświetlić dodatkowe opcje czy właściwości, trzeba odczekać swoje jak w kolejce do kasy.

Drugi powód to horrendalne zajmowanie pamięci przez doinstalowywanie dodatków. Kilka gigabajtów co parę rozszerzeń?! Zwariować można. Próbowałem wielokrotnie jakoś tolerować "Visual Studio" pod tym kątem, bo nie twierdzę, że to jest złe narzędzie. Wprost przeciwnie, ono jest ZBYT dobre. Trzy rozszerzenia konieczne do obsługi hurtowni danych ("Microsoft Reporting Services Projects", "Microsoft Analysis Services Projects", "SQL Server Integration Services Projects") zjadły mi już z dziesięć gigabajtów!!! Wielki program dla wymagających ludzi. Fajnie, szkoda tylko, że jeszcze tylko dla wytrzymałych procesorów, a nikt nie wytrzaśnie sobie dziesięciu tysięcy na nowy PC tak znikąd.

Trzeci powód stanowi najmniejsze zło ze wszystkich, to są update'y mogące ważyć ponad 1 GB, chociaż również dostałem piany na pysku kiedy mnie "Visual Studio" informuje, że musi pobrać aktualizację przed ponownym użyciem programu, a jest mi potrzebny w tej chwili. Ostatnia rzecz, to masa błędów podczas kompilacji wyjmowana z kapelusza (powstają błędy nie wiadomo dlaczego). Miałem niezłe kwiatki przy programowaniu GUI do bazy danych.

Visual Studio - logo programu

"Visual Studio" to profesjonalne środowisko programistyczne, aczkolwiek jego zbyt duża obszerność wymaga dużej ilości wolnego miejsca na dysku oraz pamięci operacyjnej.

ALTERNATYWA Z KTÓREJ WARTO KORZYSTAĆ

Żeby nie wylewać samych pomyj na Microsoft, czas pochwalić "brata". Osobiście jeżeli się tylko da, to korzystam z "Visual Studio Code" oraz z narzędzi dostarczanych przez firmę JetBrains jeśli wspierają język w którym obecnie piszę. Oczywistym jest, że w wielu przypadkach nie zastąpi olbrzyma, aczkolwiek do prostych zadań przeważnie wystarcza. Jest o wiele chudszy a co za tym idzie, nie ma w nim żadnych udręczających zacięć i żałosnych historyjek, że "program nie odpowiada". Odpowiada, tylko się ociąga. Jeżeli pragniecie utworzyć projekt w danym języku, ten program w zdecydowanej większości Was zadowoli. Czy to C++, czy to Python, czy to Java, po instalacji pewnych wtyczek można kodować bez większych problemów i dość tanim kosztem "obcięcia" funkcjonalności (miejcie na względzie, że nie znajdziecie takich możliwości w "VSCode" jakie mają miejsce w "Visual Studio" np. debugowanie).


Tym kończę ten artykuł. Nie chodziło o "pociśnięcie" ani wytworu firmy Microsoft, ani ich samych. To jest tylko opinia. Może brutalna, ale opinia.

PODOBNE ARTYKUŁY