ZWROTKA I:

Nie cieszy mnie wizyta w tym więzieniu zwanym szkołą
Od niepamiętnych czasów miałem problem z normalnością
Gdzie się nie obrócę schemat Dawida z Goliatem
Jeden słaby, drugi katem, okazuje się wariatem
Wyłudzenie, ośmieszenie, zastraszenie, rozdrażnienie
To jest tylko kilka opcji zabicia czasu na przerwie
Jeśli myślisz, że to bzdury, jesteś gnojem bez kultury
Stado baranów w grupie jak piwniczne szczury

REFREN:

Stado baranów w każdej szkole dziś się znajdzie
Są przychlasty i jest lider wszystkim znany jako "twardziel"
Nie zadawaj się z takimi, oni Cię zaciągną na dno
Od takiego stada możesz wkrótce dostać manto
Aż ciśnie się na usta: "Trafił swój na swego"
Narobisz se bigosu nikomu niepotrzebnego
Działa jak infekcja, jeden kontakt z nosicielem
Wystarczy byś się stał takim samym skurwysynem

ZWROTKA II:

Opowiadać nie zamierzam, rzeczywistość przedstawiam
Reszta załamuje ręce, a ja tekst to bitu składam
Pacyfista ze mnie żaden, lecz nie znoszę bezkarności
Jeden zrujnuje Ci życie i udaje że nie widzi
Jeśli upaść chce na dno, jego sprawa, co mnie to?
Ale niech zostawi tych, co porządni stać się chcą
Taki zrobi wszystko, żeby podnieść Ci ciśnienie
W ostatecznym rozrachunku Cię zostawia z tym wkurwieniem
Wnerwić to potrafi, a podejść już nie bardzo
Nic więc dziwnego, że takim wszyscy gardzą
Załapie się na buszka, za kołnierz też nie wyleje
Sra na szkolny autorytet, nie wie co to jest "sumienie"
Spójrz co dzieje się w tym piekle, człowiek człowiekowi wilkiem
Perswadować stanowisko teraz można tylko krzykiem
W dupie się przewraca niezależnie od budżetu
Rodzice wszystko fundują, on zajmuje się konsumpcją
Smutno samemu chlać patrząc w stronę lustra
Dlatego szuka kompanów by zabijać czas na przerwach
Nigdy nie widziałem samotnego skurwysyna
Zawsze są w grupach żeby mieć obstawę w bójkach
Zawsze są razem żeby tylko iść po trupach
Zawsze przy sobie żeby gadać o głupotach
Raport z obserwacji kto doświadczył sporej krzywdy
Podpisano, Jason, ktoś zupełnie inny

ZWROTKA III:

Szczeniackie zagrywki tutaj bardzo popularne
Nie potrafią siąść na dupie, coś być musi rozjebane
Gdy wyrazisz oburzenie, już na starcie masz przesrane
Jak się biernie na to spojrzysz, to sumienie masz przegrzane
No i co takiemu zrobisz? Postraszysz go policją?
Poruszysz jego serce, bo nie wierzy swym ambicjom?
Daj sobie spokój, tacy będą wiedzieć swoje
Pokazują, że są mądrzy choć nasrane mają w głowie
Czają się pod szkołą, zaczepiają małolatów
Zamiast zająć się swym życiem wyszukują kandydatów
Jak nie służba do dymania do sklepiku po słodycze
To następca potencjalny dowodzący swoją siłę
Zadania wykonuje jak w RPG'u questy główne
A to jebnąć komuś z liścia, a to porysować furę
A dowódca Imperator czekając na jegomościa
Pornosik jakiś włączy w przerwie między zajęciami
Tylko tak, by nikt nie widział, działać w białych rękawiczkach
Po tych widowiskach czas umówić się z dziewczyną
Impra w jej mieszkaniu po północy bez rodziców
Doskonała okazja do zepsucia życiorysu
Dosypie jakiegoś gówna by dopuścić się zgwałcenia
A niedoszła narzeczona będzie znosić te cierpienia
Policja, komisariat, prokurator i do sądu
I nie ma w ogóle dyskusji, siedzisz w pierdlu, debilu
Dragi, alkohol i anal +15
To jest cała kwintesencja tych baranów w durnym stadzie

14662
DzisiajDzisiaj7
WczorajWczoraj49
TydzieńTydzień326
MiesiącMiesiąc797