Ostatnia wzmianka o szablonie do moich gier nad którym pracuję była na początku marca. Nadszedł czas, abym był z Wami szczery. Szablonu w "HaxeFlixel" nie będzie! Zmieniłem narzędzie na "raylib"! Z języka Haxe na język C!!!

TERAZ "RAYLIB" STAJE SIĘ NARZĘDZIEM DO GIER

"raylib" to jeden z kolejnych framework'ów przeznaczonych do tworzenia gier, tylko że dla języków C i C++. Teraz pewnie rozumiecie skąd to nagłe zainteresowanie językiem C. Przyznam, że decyzja taka zapadła już dawno, jakieś kilka dni po ostatnim artykule na ten temat. Nie miałem innego wyjścia, problem z tym cholernym Unicodem spowodował, że musiałem to porzucić i odinstalować "HaxeFlixel". Zawiódł mnie na tym polu, to prawda. "raylib" co prawda też ma z tym problem, ale jedynie z konwertowaniem małych liter na duże i na odwrót. Przerzucenie się na zupełnie inny (i trudniejszy) język sprawiło, że musiałem sobie szybko załatwić osobiste nauczanie w tym kierunku, żeby zacząć opanowywać wskaźniki i uzyskać ten sam efekt jak poprzednio. Wiem, że to jest bardzo trudny język do nabrania w nim wprawy, ale jak już utworzę w nim cały szablon to zrobię wszystko, aby nie było ponownego skakania z kwiatka na kwiatek.

raylib

Framework "raylib" pozwala na "staroświeckie" tworzenie gier w języku C w oparciu o pętlę "while".

JAKI OBECNIE POSTĘP JUŻ W CAŁKIEM INNYM JĘZYKU?

Średni. Struktura wszystkich scen już gotowa. Przejścia do nich też. Problem w tym, że potykam się o wskaźniki i łańcuchy. W efekcie czego przeleciało mi przed oczami setki razy "segmentation fault" i wyrzutka z programu. Codziennie zaglądam do literatury którą sobie zakupiłem, aby opanować fundamenty wskaźników i ich silną relację z łańcuchem oraz manualną alokację pamięci. Staram się konsekwentnie eliminować problemy stojące mi na drodze. Obecnie jestem w fazie tworzenia systemu przechowywania danych gry (profil) oraz wyświetlania statystyk bo tam wywala mnie z programu. Tak na razie się sprawy mają. Choćby nie wiem jak by było trudno, zostaję przy "raylib", aby pisać gry tak samo, jak 20 lat temu.


Redagowanie dwóch artykułów dziennie nawet w weekend, studiowanie zdalne z powodu epidemii, czytanie książek i praca nad szablonem. Nie uważam się wcale za bohatera. "raylib" daje w kość i będzie dawał jeszcze przez jakiś czas. Przez to wszystko nie mam zielonego pojęcia czy nawet cały rok nie pójdzie na dokończenie prac.