Zgodnie z poprzednimi wypowiedziami na mojej stronie na Facebooku, wypowiadam się na temat serwisu LinkedIn. Wykonało się pięćdziesiąt udostępnień swoich artykułów i przyszedł czas na komentarz. Wybaczcie brutalną szczerość, ale tę stronę też możecie sobie odpuścić jeśli chodzi o efektywne promowanie swojej działalności. Szczegóły zostawiam w środku.

PARĘ SŁÓW O SAMYM SERWISIE LINKEDIN

Jest to serwis społecznościowy dla ludzi prowadzących swoje biznesy i działalności gospodarcze, którzy mogą podzielić się swoją wiedzą na dany temat. Pozwala również prowadzić różne kontakty biznesowe (zastąpienie znajomych na Facebooku) oraz udostępnia funkcjonalności mogące pomóc w znalezieniu zatrudnienia. Oprócz tego, dostępne jest też udostępnianie swoich publikacji, artykułów i linków, jak również ukazanie swoich kwalifikacji na swoim koncie pełniące rolę CV.

Dysponując już o wiele wcześniej założonym tam kontem, postanowiłem na własne oczy się przekonać czy LinkedIn może mi w jakikolwiek sposób podnieść zainteresowanie stroną, które nadal LEŻY. Jakie wnioski po pięćdziesięciu dniach przesyłania tam swoich linków?

SZCZEGÓŁOWA ANALIZA PO PIĘĆDZIESIĘCIU UDOSTĘPNIENIACH

Z moich obserwacji wynika, że choć są jakieś widoczne pomiary wyświetleń i może ktoś to czyta, to mimo wszystko nie odnotowałem ŻADNYCH pozytywnych efektów publikowania na LinkedIn. Google Analytics nie kłamie i raport mówi w sposób oczywisty. To są wyniki odnotowane przez ostatni miesiąc:

Wyniki Google Analytics z dnia 4 listopada, 2020 roku - skuteczność serwisu LinkedIn

Raport z Google Analytics ukazuje niezbicie, że udostępnianie na serwisie LinkedIn nie daje żadnych oczekiwanych rezultatów!

Serwis Quora już daje znacznie wyższy wynik. On już wcześniej doczekał się mojej opinii. Jeśli po pięćdziesięciu udostępnieniach mam tylko 3 "prawdziwych" nowych odwiedzających, a LinkedIn wspomina coś o kilkudziesięciu, to o czym my mówimy? Przez te 50 dni nie było żadnych subskrypcji, żadnych pytań, żadnego zaangażowania poza paroma moimi znajomymi. Widocznie to jest przeznaczone tylko dla wielkich przedsiębiorstw lub firm albo po prostu wpływowych ludzi. Czyli następna strona niedająca żadnych szans początkującym.


Jak to można podsumować? Gdy bierzecie się za promowanie swojej strony, nie zwracajcie uwagi na LinkedIn. Tylko potężne firmy i wpływowi ludzie mogą coś z tego uszczknąć.

PODOBNE ARTYKUŁY