Krótko i zwięźle: wydawanie "ASCBIIM" odwołane!!! Oto krótkie podsumowanie mojej niespełna dwumiesięcznej pracy, która poszła do kibla.

PRZYCZYNY PORZUCENIA PROJEKTU "ASCBIIM"

Pierwszym problemem był ten cholerny "token limit" o którym wspominałem dużo wcześniej. Rozbudowa projektu, który i tak wytaczał minimum możliwości spowodował przegięcie pały już w trakcie pisania. Jakieś trzy tygodnie to była sama optymalizacja kodu, bo rzeczywiście była masa rzeczy możliwych do skorygowania tak, żeby jeden kod był umieszczony w kilku różnych miejscach. "ASCBIIM" miał ponad sto takich miejsc, które dało się skrócić. Okazało się po czasie, że to był dopiero początek.

W trakcie "spłaszczania" kodu "ASCBIIM" nastąpiło tym razem przekroczenie tzw. rozmiaru skompresowanego (podejrzewam, że "PICO-8" eksportując gotowy produkt kompresuje w jakiś sposób całą zawartość, by ją bez problemu zmieścić w 32kB). O tym też wcześniej pisałem i w efekcie końcowym (początek marca) byłem w stanie to maksymalnie skrócić do 118%, a ma być poniżej 100%. I znowu klęska.

ASCBIIM

"ASCBIIM" stał się odrobinę za duży, żeby zmieścić go w "PICO-8" i z tego powodu musiał zostać odwołany!

Dosłownie przedwczoraj (tj. 06.03.19) wpadłem jeszcze na pomysł, że skoro dane o poziomach zapisane jako łańcuch znaków są zasobożerne, to może umieszczenie pikseli w mapie otworzy mi drogę do sukcesu. Przeliczyłem się, nie pierwszy, nie ostatni raz. Sprite sheet mieszczący się w jednym kartridżu był za mały, aby pomieścić 40 poziomów po 30x16 pikseli. W takim wypadku, rozłożyłem już ręce i dałem sobie z tym spokój. Problem został nierozwiązany, a projekt "ASCBIIM" porzucony.

Mimo faktu, że nie udało mi się tego wyeksportować teraz to wcale nie znaczy, że w przyszłości nie będę brał pod uwagę tego projektu. "ASCBIIM" wyszedł naprawdę dobrze i nie wyobrażam sobie, aby tyle dni pracy poszło się gonić. Zobaczymy jak będę dalej pracował i z jakimi programami. Jeśli nastanie czas na potężniejszy program, wrzucę to z całą pewnością. "Surrounded" zresztą też jako kolejna niedoszła produkcja, ale to już odrębna historia. W związku z powyższym, idę dalej z kolejnym projektem, którym się będę obecnie zajmował uważając tym razem na moje ambitne rozbudowy z każdej strony. Jak przyjdzie pora, "ASCBIIM" z pewnością doczeka się publikacji.