Mam przykre wiadomości. Seria niefortunnych zdarzeń skłania do przełożenia publikacji na lipiec. Wcale mi się nie uśmiecha taki obrót sprawy, bo co najmniej dwa tygodnie mam w plecy. Najpierw konieczne wprowadzenie kotów do mojego pokoju, a na dodatek w zeszłym tygodniu jeszcze się rozchorowałem i delikatne nadwerężenie gardła do dzisiaj nie ustępuje. Jak to bywa przy tej pracy, gardło musi być w pełni zdrowe aby podejmować się dalszych nagrań. Jestem zakneblowany, a czas ucieka...szczególnie to odczuwam bo zaraz po albumie przystępuje do kolejnej pracy, ani myślę o urlopie!

Wierzcie mi na słowo, jestem już naprawdę blisko ukończenia. Wszystko zrobione tylko jeszcze te nagrania dorobić do trzech ostatnich utworów licząc z zakończeniem. W zależności od "współpracy" gardła ze mną jeśli wszystko pójdzie gładko, to mogę to wypuścić nawet 1 lipca.

Czas napisać coś na temat odchodzący od mojej działalności. Ponieważ dość już siedzę w tym fachu i dopatruję się wielu powtarzających się sytuacji uważam, że mogę w jakimś stopniu odpowiedzieć na pytanie "jakie języki programowania opłaca się znać?" i podzielić się swoimi spostrzeżeniami tym bardziej, że ja sam mam zamiar opanować poniższe języki. Podkreślam, że to jest tylko moje subiektywne zdanie i jak zawsze poparte konkretnymi argumentami. Macie prawo się nie zgadzać. Przedstawiam własne języki programowania, które w 2019 roku uważam za fundamentalne zarówno w kwestii znalezienia pracy jak również rozwijania swoich zdolności w zaciszu domowym. Ponadto do każdego z nich przedstawiam garść zalet i wad.

Java

Mówi się coraz częściej, że Java za kilkanaście lat wypadnie z kręgu najczęściej wykorzystywanych języków i zostanie zastąpiony przez inne języki programowania. Czy rzeczywiście? Być może, ale na chwilę obecną jest to podstawa w kwestii znalezienia pracy. Choć nie jestem doświadczonym developerem, to jednak widać oferty pracy wśród których Java z całą pewnością brana jest pod uwagę. W dzisiejszych czasach nie stawia się na optymalizację. Stawia się na szybkość widzenia efektu końcowego. Wysoki poziom abstrakcji, masa bibliotek, wirtualna maszyna, odśmiecacz ("Garbage Collector"). Ponadto znajduje też zastosowanie w programie "Android Studio" tuż obok Kotlina, zatem mobilne aplikacje również są tworzone w Javie. Wymieniać można bez końca.

ZALETY:

  • wbudowany odśmiecacz zapobiega pozostawianiu niepotrzebnej już pamięci
  • wirtualna maszyna gwarantująca identyczne działanie programu na każdym systemie wspierającym Javę ("napisz raz, uruchom wszędzie")
  • dużo bibliotek przeznaczonych do formatowania łańcuchów znaków, generowania pseudolosowych liczb itd.

WADY:

  • kompilacja do kodu bajtowego powoduje obniżenie wydajności w działaniu
  • od bieżącego roku obowiązuje płatna subskrypcja w przypadku wykorzystywania języka do celów komercyjnych (Napisałem już na ten temat)
  • w celu przerobienia programu na plik wykonywalny, należy to zrobić za pomocą zewnętrznych "wspomagaczy" (program / biblioteka)

Python

Język Python charakteryzuje się dziecinną składnią i elastycznością w pisaniu. Pozwala uniknąć skomplikowanych zapisów przy deklaracji tablic, list czy obiektów wymagając jedynie zastosowania właściwej pary znaków. Nic więc dziwnego w tym, że znajduje też swoje miejsce na stanowiskach pracy. Przeważnie służy jako dodatek do innego języka, aby wykonywał jedynie część programu lub jakąś pojedynczą operację, która nie doprowadzi do zawalenia się programu w przypadku niepowodzenia. Mimo wszystko, język warty opanowania choćby ze względu na prostą składnię, która w większości przypadków kończy się na jednym wersie. Był, jest i będzie w pełni darmowy do pobrania i zainstalowania z wbudowanym interpreterem.

ZALETY:

  • dziecinnie prosta składnia umożliwiająca wykonywanie większości poleceń kończąc przeważnie na tej samej linijce
  • w pełni darmowy z wbudowanym IDE o nazwie "IDLE"
  • dynamiczne typowanie zmiennych (ta sama zmienna raz jest tekstem, a po chwili może być obiektem)

WADY:

  • język interpretowany wykonuje jedno polecenie za drugim, przez co musi za każdym razem analizować ten sam kod (głównie umieszczony w pętlach) przekładając to na wydajność i z tego względu nie jest zalecany jako język do tworzenia gier.
  • interpreter ze względu na pojedyncze wykonywanie poleceń narażony jest na błędy w trakcie działania programu
  • wykorzystuje składnię polegającą na wcięciach przy tworzeniu bloku funkcji czy pętli, przez co mocno różni się od konwencji znanej w większości języków (klamerki {})

C++

Absolutny obowiązek w dziedzinie programowania. Utworzony w 1983 roku przez Bjorne Stroustrupa nadal wykazuje się użytecznością w zakresie pisania kodu źródłowego wysoko i niskopoziomowego gdzie w grę wchodzi błyskawiczne działanie. Tutaj też bez wątpienia znajdziecie pracę jeśli doskonale opanujecie podstawy języka będąc przygotowanym na różne niespodzianki wynikające z niedopatrzeń. Jest na tyle rozbudowany, że można się go uczyć nawet przez całe życie. Pomimo, że jest się narażonym na masowe ilości drobnych pomyłek, C++ bez wątpienia stanowi konkurencję dla innych języków pod każdym względem i tak już chyba zostanie na zawsze. Żadne inne języki programowania nie mogą się równać z potęgą C++.

ZALETY:

  • ma bezpośredni kontakt z operacjami niskopoziomowymi przez co wpływa korzystnie na szybkość aplikacji
  • jest językiem ogólnego przeznaczenia (przeznaczony do wszystkiego)
  • posiada wiele paradygmatów naraz (można pisać obiektowo, generycznie, proceduralnie lub jeszcze inaczej)

WADY:

  • programista nieprawidłowo korzystając ze wskaźników jest narażony na anomalia w trakcie wykonywania programu
  • brak ochrony na przekroczenie zakresu liczb całkowitych
  • jest bardzo rygorystyczny (nie można skompilować programu jeśli na przykład dochodzi do wielokrotnego dołączenia tego samego pliku korzystając z dyrektywy "include" lub gdy nie widzi prototypu zadeklarowanej funkcji gdy jest ona umieszczona później niż jej wywołanie)

C#

Alternatywa Javy wytworem firmy Microsoft również znajduje zainteresowanie wśród pracodawców jako język doskonale "dogadujący się" z bazami danych. Wszyscy zainteresowani pracą nad bazami danych powinni też opanować podstawy C#. Przyznaję, że patrzę na ten język programowania przez pryzmat doświadczeń tworzenia w silniku "Unity" bo tylko wtedy w nim pisałem, natomiast jako czysty język również sprawdzi się w tworzeniu różnych aplikacji. Znaczna część składni pochodzi z Javy więc tak naprawdę jeśli umiecie Javę, to w mik zrozumiecie "C Sharpa". Na dodatek posiada specjalne właściwości służące za prawdziwe "gettery" i "settery", których jako takich nie ma w Javie (funkcje jedynie "udają").

ZALETY:

  • ponad połowa składni i funkcjonalności to Java, zatem trochę czasu na dostrzeżenie różnic i już można swobodnie w nim pisać
  • doskonała integracja z bazami danych
  • język wysokiego poziomu poszerzony o kilka wyjątkowych rzeczy ("var" jako odpowiednik "auto" w C++11, "gettery" i "settery", listy)

WADY:

  • kompilacja do kodu pośredniego tak jak w Javie odbija się negatywnie na wydajności aplikacji
  • środowisko C# jest uzależnione od systemu Windows
  • wiele słów kluczowych występujących tylko w tym języku powoduje możliwość zastosowania ich tylko tutaj

JavaScript

JavaScript wbrew zbieżności nazw, nie ma nic wspólnego z Javą, natomiast z całą stanowczością jest to język który warto znać. Skrypty wykonywane po stronie klienta również są potrzebne człowiekowi na co dzień. Jeden z elementów przeglądarkowej "triady" zaraz obok HTML'a oraz CSS'a charakteryzujący się prostą składnią stanowi istotny filar spośród innych języków programowania warty podstawowego opanowania. Moim zdaniem, jest to język który też przyda się zawsze, bez względu na okoliczności. Szczególnie jeśli myślimy o utworzeniu własnej strony i wstawieniu jej na serwer. Brak ochrony oraz błędy w trakcie interpretowania, to są według mnie, największe słabe punkty JavaScript'u jednak znając go od podszewki da się znimimalizować zarówno jedno, jak i drugie.

ZALETY:

  • brak ścisłego typowania zmiennych (w celu utworzenia zmiennej wystarcza jedynie słowo "var" choć w pewnych sytuacjach, zmiana na inny typ wartości może mylić programistę)
  • możliwość wykorzystywania płótna (canvas) w HTML'u do tworzenia gier, galerii obrazów, rysowania figur itp.
  • paradygmat programowania obiektowego jak i funkcyjnego

WADY:

  • składnia może powodować łatwe utworzenie "makaronu" w kodzie z powodu długich poleceń w połączeniu ze słowami kluczowymi i nawiasami
  • kod nie jest chroniony, można go łatwo zobaczyć w konsoli JavaScript z przeglądarki (aby go w pewnym stopniu ochronić, konieczna jest jego "minifikacja")
  • jest to język interpretowany, zatem każdy błąd zostaje wychwycony dopiero w trakcie wykonywania programu (wówczas funkcja zostaje zatrzymana i wykonuje się tylko do momentu wykrycia błędu, co może być niepożądane przy wczytywaniu zawartości strony "tylko do połowy")

Oto języki programowania, które uważam za "przyszłościowe" a przynajmniej przydatne przez długi okres czasu nie tylko w prywatnym wykorzystywaniu, ale również przy ubieganiu się o stanowisko pracy. Mam zamiar ogarnąć je wszystkie jednak głównie dla własnych korzyści, bo uważam je za najcenniejsze i najbardziej zbliżone do uniwersalnego wykorzystania.

Zaszło troszeczkę zmian przez ten dłuższy czas z tego względu, iż z przyczyn ode mnie niezależnych musiałem na moment przerwać nagrania do albumu i zająć się czymś innym. Być może "Refleksje introwertyka" trzeba będzie przełożyć na lipiec, ale jeszcze nie przesądzajmy. Tak czy siak, zabrałem się po raz drugi za porządkowanie witryny od strony technicznej. Oczywiście, SEO. Przy czterdziestu paru testach pomiarowych doszedłem do wniosku, że niczego istotnego już nie zrobię w tym kierunku. Nie da się podnieść strony w dwa tygodnie. Jedni twierdzą, że tzw. "wiek domeny" ma znaczenie, inni twierdzą, że nie...Zdaje się, że będę musiał jeszcze mocno się rozpisywać, stąd to bardzo grube poszerzenie strony "O mnie". Zapewne niektórzy już to dawno zauważyli. W zeszłym tygodniu były usprawnienia techniczne, jakieś "kanonikalizowanie tagów", usunięcie zdeprecjonowanych poleceń HTML'a, korygowanie meta opisów żeby nie były za długie oraz by jednocześnie posiadały słowa kluczowe strony. Między innymi takie rzeczy, aż się zdziwiłem ile czynników wpływa na pozycję w wyszukiwarce. Teraz wziąłem się "tylko troszeczkę" za stronę główną, a następnie będę starał się pisać obszerniejsze artykuły tylko ciężko naprawdę coś utworzyć rozpisując się jak przy dłuższej wypowiedzi monologowej. W końcu kto chce tyle tego czytać? I tak podchodzę do tego z dystansem bo nie uwierzę że 3,000 słów więcej podniesie mi w górę całą stronę, bądźmy szczerzy. Na to trzeba kilkunastu lat. Co by się nie działo, będę próbował dalej z całych sił. Najważniejsza rzecz to skorygowanie wersji mobilnej. Wiem, że formatowanie tabelek jest koszmarne. To już jest robota CMS, a ja będę zmuszony to poprawić. Postaram się zrobić przewijane tabele, aby nie wychodziły poza obszar strony. Z mojej strony to tyle, a co do opóźnienia albumu, to wypowiem się nieco później gdy powrócę do nagrań. Gdy data nieco przybliży się do lipca, wtedy będę znał odpowiedź i od razu napiszę tutaj i na Facebooku.

Postępy brną do przodu nawet jeśli ich nie widać, zatem bądźcie spokojni. Aby podnieść nieco wskaźnik cierpliwości postanowiłem dodać coś od siebie publikując swoje plany na niedaleką przyszłość.

MAJÓWKA NIEZBYT KOLOROWA

Czas na szersze podsumowanie maja. Sześć z dziewięciu utworów jest w pełni gotowych, z czego dwa (nie licząc zakończenia), są jeszcze do stworzenia. Istnieje duża szansa, że wypuszczę to w czerwcu który niedawno przybył. Czy przed końcem, czy trochę wcześniej, jeszcze nie wiem. W przyszłym tygodniu zacznę wypuszczać grafikę okładki na album. Nie bądźcie zdziwieni jeśli będzie odstawać od norm wydawniczych, ale z przemysłem muzycznym nie mam nic wspólnego i dlatego robię to po swojemu tak jak uważam że jest dobrze. Jeśli chodzi o kurs, to też nie próżnuję i napisałem już scenariusz na całą pierwszą serię kursu który będzie miał miejsce kwartał później. Muszę mocno wyprzedzić żeby później wyrobić się z datami premiery. Naturalnie dorzucę też stronę Facebookową, artykuł na własnej wikipedii oraz tutaj. Screeny też oczywiście będą. Mam nadzieję, że jakość odcinków będzie szczerze odzwierciedlać kawał nienagannej pracy.

PLANY NA RESZTĘ ROKU

Po wypuszczeniu albumu i skierowaniu energii na tworzenie filmów będę miał zamiar zabrać się za kolejne gierki. Projekty są tworzone na tyle szybko, abym mógł zrobić jeszcze ze dwa w tym roku zanim czas zdąży dobiec do Sylwestra. Wszelkie newsy na ten temat jak zawsze będę nagłaśniane. Następny plan to turowa gra strategiczna. To jest bardzo ogólne stwierdzenie jednak to pozwoli mi przećwiczyć kolejny gatunek. Jak mówiłem, teraz będę eksperymentował. Dla każdego coś grywalnego. Liczy się każdy projekt, a któryś z nich musi w końcu błysnąć tak jak "Minifield". Myślałem też o latach przepracowania w tym programie. Doszedłem do wniosku, że może do 2022 będę w nim tworzyć. Bardzo przyjemnie się w nim przesiaduje, a ja nie tęsknię za miesiącami ciężkiej pracy aby znowu poszły do kibla bo nikt tego nie widzi. Bo się nie podoba, bo to już było, bo zupa za słona czy jeszcze jakieś inne pierdoły...

Gdy przyjdzie czas na emitowanie kursu, na ten moment wstrzymam się z jakimiś wyczynami. Może wypuszczę jeszcze jakąś piosenkę żeby w tym roku nie skończyło się na "Refleksjach introwertyka". Zobaczymy jak to pójdzie. Muszę wziąć się za Javę, bo z samym językiem programowania także mam obfite plany (u mnie nic nie dzieje się bez przyczyny). Jak przyjdzie trzeci rok studiów to naprawdę nie będzie czasu nawet żeby się po nosie podrapać. Trzeba zaznaczać postępy w kilku miejscach naraz żeby nic nie zostało w tyle.

Na deserek, coś z innej mańki. Czekając do ostatniej chwili w dniu dzisiejszym strona ma 25,000 wyświetleń! Wprowadziłem już datę w Ważnych wydarzeniach.

W pierwszych słowach tego artykułu pragnę poinformować, że brak żadnych nowych wpisów spowodowany był niedostateczną ilością pracy nad albumem. Ponieważ już wcześniej postanowiłem wrzucić obecny wpis dopiero po zakończeniu nagrania kolejnego utworu, oto teraz się znajduje. Postęp sięgnął 66%, dlatego też podaję więcej szczegółów dotyczących nadchodzącej produkcji muzycznej.

"Refleksje introwertyka" składać się będą z dziewięciu utworów które planuję skonstruować tak, aby całość sięgała 30 minut. Poczytałem trochę tu i ówdzie odnośnie długości trwania minialbumu jak również popatrzyłem na albumy innych artystów i średnio wychodzi pół godziny, zatem wynik był dla mnie jednoznaczny. Na wstęp i zakończenie też znajdzie się miejsce, jednak tym razem obejdzie się bez skitów i chyba z nich zrezygnuję na stałe. Będzie to subiektywne spojrzenie na świat. Trochę o mojej codzienności która nie jest wspaniała, o swojej innej osobowości i podejściu do życia. Padnie też z mojej strony ocena postępowania społecznego, reakcja na wszechobecną politykę oraz charakterystyka patrzenia na pędzących w swoją stronę ludzi zmierzających do zapewnienia swojego bytu. Znajdzie się też "worek" myśli na temat obecnych czasów, a także szerokie uzasadnienie dlaczego chcę być "artystyczny".

Chcę, aby całokształt przedstawiał takie "introwertyczne" podejście, aby każdy mógł chociaż częściowo zastanowić się jak żyje introwertyk. Choć rzeczywiście, większość wersów będzie miała charakter subiektywny konkretnie o moim życiu a nie każdego introwertyka to jednak mam nadzieję, że każdy introwertyk znajdzie cząstkę swoich myśli właśnie tutaj. Spodziewam się też, że będzie to szło w stronę grupy konkretnych odbiorców jednak jasnym jest od początku, że nikt nie zbawi całego świata.

Kolejna sprawa to publikacja. Naprawdę nie wiem jeszcze kiedy dokładnie można spodziewać się wydania. Sam był chciał to w końcu wydać aby zająć się kursem na pełnych obrotach. Ponieważ mam jeszcze "ogon" pracy podejrzewam, że prawdopodobnie premiera nastąpi tuż po zakończeniu czerwca. To może ulec zmianie bo czynniki losowe są nieprzewidywalne natomiast mam nadzieję, że efekt końcowy będzie zadowalający.

Na koniec, dwa słowa o okładce. Tak naprawdę już od dawna mam ją uszykowaną, bo zamiast mojego wizerunku będzie obraz przyrody z promieniami słońca. Nie rozumiem dlaczego, ale zawsze w sytuacjach kryzysowych lubiłem patrzeć na drzewa, być w ich okolicy, przyglądać się nim, myśleć o życiu patrząc na nie. Pomyślałem w związku z tym, że widok przyrody z mojego ogródka w połączeniu z chmurami i słońcem będzie w sam raz doskonały na okładkę.

To wszystko co chciałem przekazać. Nie zdziwcie się jeśli znowu się nie odezwę przez dłuższy czas, jeśli nie dopiero przy oficjalnej publikacji albumu.

37668
Dzisiaj / TodayDzisiaj / Today14
Wczoraj / YesterdayWczoraj / Yesterday115
Tydzień / WeekTydzień / Week14
MiesiÄ…c / MonthMiesiÄ…c / Month1506