Witam Was w same Mikołajki! Zbliżamy się coraz bardziej do nadchodzącego Sylwestra, zatem powoli zacznę ujawniać własne plany na przyszłość, czyli co zostanie wydane na 2021 rok i kiedy. Sprawy lubią się u mnie komplikować same z siebie i to dotyczy niestety każdej "gałęzi". Gry, muzyka, a nawet artykuły. Koniecznie wejdźcie do środka i przeczytajcie resztę.

2021 ROK I WIELKA NIEWIADOMA

Zacznę od gier. Jestem w kropce tak naprawdę, bo gdzie nie spojrzę, jest jakiś duży minus. Jest kilka wariantów, ale każdy z nich wymaga jakiegoś poświęcenia nie do przyjęcia. Poczynając od "raylib" o którym wypowiedziałem się już dosyć dawno. Nadal chcę z niego korzystać choćby ze względu na kompletnie napisany szablon, który wymaga jedynie portów na Androida i HTML5. Na drugiej szali połóż, nie mam najmniejszego zamiaru wracać do języka C i szukać igły w stogu siana w plikach "Makefile", żeby cały 2021 rok na to poszedł.

W grę musiał wejść kompromis. Umiem dobrze język Java, ponadto pasuje mi jak najbardziej programowanie obiektowe. Pomyślałem o połączeniu jednego z drugim, poszperałem, znalazłem aktualny "binding" (jest to konwersja plików źródłowych danej biblioteki z jej "macierzystego" języka na dowolny inny). Znajduje się na GitHubie. Przenieść szablon na inny paradygmat to kwestia 2-3 tygodni, ale nie to mnie boli. Jest problem z wyeksportowaniem na HTML5 i TO powoduje zdruzgotanie.

Java kiedyś wspierała applety do tego typu zadań, ale w wyniku ich "starości", zostały one wycofane z użytku i trzeba szukać innej drogi. Dziwi mnie trochę, że tu za moment będzie 2021 rok, a twórcy nie mogą czy też nie chcą opracować jakiejś receptury na kompilację na stronę internetową. Zdaje się, że niedługo Java będzie stopniowo wypierana przez Kotlin, który ponoć jest w stanie zapewnić eksport na HTML'a. Nawet jeśli, to dla mnie jest nauka kolejnego języka, która rozciągnie się co najmniej na cały boży rok. I co, znowu ma mi nie starczyć czasu na jakiekolwiek publikacje?

Druga alternatywa to skorzystanie z narzędzia, które poradzi sobie z "crossplatformowym" eksportem, ale to z kolei oznacza, że cały szablon pójdzie na śmietnik dopóki nie zacznę produkować w "raylib"! Czyli znowu coś nie do przyjęcia. Sprawę z tworzeniem kolejnych gier zostawiłem w osobnym artykulePo mojemu, 2021 rok zacznie się od wielomiesięcznego czekania. Nie zdziwię się jeśli wydam "Surrounded" dopiero w drugiej połowie, bo nie da się wcześniej.

raylib na 2021 rok

Szablon do gier w "raylib" jest już ukończony, aczkolwiek "binding" Javy nie zapewnia żadnej łatwej drogi wyeksportowania na HTML5.

Źródło: Wikimedia

Teraz parę słów o rapie. Plany w obecnym roku też mi się rozsypały przez angielski. Miałem zamiar wydać jeszcze z dwa kawałki mimo wcześniejszych zapewnień, natomiast lubię ten zawód w takim samym stopniu i nie chcę go w żaden sposób dyskryminować tylko dlatego, że nie ma ludzi zainteresowanych. Nawet jeśli mam doświadczać ignorancji do końca moich dni, i tak będę wydawać albumy.

Będę się starał wypuścić kolejny na 2021 rok. To będzie trzecie większe dzieło, zaraz po "Refleksjach introwertyka". Mam już pomysł na okładkę i ogólny temat recytacji. Na razie szczegóły zostawię dla siebie i ujawnię więcej jak ureguluję sprawę z egzaminem z angielskiego. Mogę tylko zdradzić, że będzie znacznie dłuższy od pozostałych dwóch albumów próbując go zmontować tak, żeby trwał co najmniej godzinę. Jeszcze nie wiem kiedy rozpocznę pracę, bo po angielskim mam jeszcze pracę dyplomową do zrobienia i przesłania.

Ostatnia rzecz to artykuły. Mam sporo tematów, aczkolwiek większość z nich dotyczy języka C i Javy. Javę już formalnie zakończyłem, bo nie przynosi żadnej zauważalnej liczby odbiorców, a C jest dla mnie stanowczo za trudny, abym teraz o nim pisał jak ekspert. Następne regularnie wydawane artykuły oprócz niektórych publikowanych pojedynczo to będą na temat algorytmów lub Pythona, ale jeszcze muszę to przemyśleć. Na pewno zostanie taki sam harmonogram publikacji na styczeń i luty, czyli nowe wpisy tylko w weekendy. Potem zobaczymy.


To wszystko co w tej chwili chciałem przekazać. Czarno to widzę będąc szczerym. Jest mało prawdopodobne, żebym miał do czegokolwiek głowę jak przyjdzie 2021 rok dopóki nie prześlę pracy na uczelnię. To na pewno potrwa długie miesiące.