Od ostatnich dwóch miesięcy otrzymuję komentarze pod filmami na YouTube na których ciągle pada to samo pytanie: "kiedy (lub czy) będzie trzecia seria "Phasera: PDP"?". Cieszy mnie fakt, że kilkunastu osobom naprawdę podoba się mój pierwszy poradnik, który tak naprawdę powstał z przypadku eksperymentowania. Aby raz na zawsze rozwiać ten temat i po raz ostatni się do niego ustosunkować, wyrażę się jasno: trzeciej serii NIE BĘDZIE!!!!! Wiem, wiem. Kilku z Was się oburzy, kilku pomyśli "a to głupek, przecież wyraźnie widzi, że ludzie tego chcą to powinien to robić". Czegokolwiek nie wyczytam, nie zamierzam zabierać się za kontynuację (nawet jeśli genialnego) kursu "Phaser: Poradnik dla początkujących". A teraz powody.

Po pierwsze, brak oglądalności. Trzymam się kurczowo reguł stosowanych w emitowanych serialach i filmach gdzie po wypuszczeniu kolejnej serii odpoczywa się po pracy i obserwuje się słupki oglądalności. Tyle tylko, że po drugiej serii nie miałem nawet 100 wyświetleń w żadnym odcinku! Zawiodłem się kompletnie, ale trudno. Wniosek dla mnie prosty, niewypał, nawet po przedstawieniu takich tematów, które dręczyły większość przez dłuższy czas (o dziwo!). Skoro nawet to nie dało rezultatów, dałem sobie z tym spokój. Najpierw z kursem, a po wypuszczeniu "Not So Jump!" podziękowałem już kompletnie "Phaserowi" odpuszczając sobie tworzenie w nim gier skoro też nic to nie daje. Po drugie, koniecznym byłoby przeniesienie się do "Phasera" z numerkiem 3, a to dla mnie oznaczałoby ekspresowe rzucenie wszystkiego w cholerę i ogarnianie ZUPEŁNIE NOWEJ składni tylko dla tworzenia odcinków. Przyjrzałem się "trójce". Różni się diametralnie od wersji w której pisałem i w której uczyłem Was. Nie miałem wtedy kompletnie do tego głowy bo to był czerwiec. Wtedy rozważałem rozpoczęcie prac nad "Szkolnymi realiami" a jeszcze ten kompletny niewypał w postaci wideobloga. To są te dwa powody. Dwa, ale konkretne. Poza tym, zacznę poważnie pracować od lipca nad kolejnym kursem tej samej postaci na temat "PICO-8", mojego obecnego narzędzia pracy.

Przypomnę. Poradnik zadebiutował na YouTube 1 września, 2017 roku. Powstało dwadzieścia odcinków (tylko dlatego, że tyle byłem w stanie zrobić bez przerywania ciągu publikacji od poniedziałku do piątku) i za pierwszym razem udało się. Przyłączyło się ponad stu subskrybentów, multum zainteresowania, aż mnie wzięło na tworzenie napisów anglojęzycznych. Wtedy jeszcze coś się działo. Suma wyświetleń wszystkich odcinków przekroczyła 5,000 i to był powód do kontynuacji. Jak przyszedł czas na emitowanie drugiej serii, byłem podekscytowany. Byłem przekonany, że skoro z podstawowych tematów wyciągnęło się 5,000, to ile będzie można z wątków dotyczących tilemap, programowania obiektowego, systemu doświadczenia czy z zapisu / odczytu gry. Myślałem sobie "wreszcie tyle harówy się opłaci". Przyznaję, oczekiwałem co najmniej tej samej sumy, ale nic z tego nie wyszło...projekt umarł.

W związku z tym, nurtuje proste pytanie: "można by do tego wrócić, tylko po co?". Żebym znów narobił się przy odcinkach jak dziki osioł nie mając żadnych pozytywnych wyników? Wybaczcie, ale jeśli mam być poważnym artystą, muszę do takich spraw podchodzić ze zdrowym rozsądkiem. Zasada z następnymi kursami będzie taka sama i niezmienna. Kontynuacja zgodnie z cyklem telewizyjnym (marzec lub wrzesień) pod warunkiem, że będą zadowalające wyniki oglądalności, a nie zwykłe ochłapy. To, że reszta youtuberów wypuszcza podobne kursy i ma po pięćdziesiąt tysięcy wyświetleń to wcale nie znaczy, że ja nie mogę tyle wymagać.

Mam nadzieję, że od tej pory przestaną do mnie napływać komentarze na temat wypuszczenia trzeciej serii, bo jej po prostu nie będzie.

29589
Dzisiaj / TodayDzisiaj / Today17
Wczoraj / YesterdayWczoraj / Yesterday116
Tydzień / WeekTydzień / Week133
Miesiąc / MonthMiesiąc / Month1416